Dzisiaj piszę posta o ciekawostce z ankiety.
Większość z Was, bo aż 64% głosowało że tak, jest silna.
Druga część (36%) że tak, jest silna ale w małym stopniu.
Nikt nie zagłosował natomiast na odpowiedź: "Nie, jest słaba" z czego jestem bardzo dumna :)
1 grupa osób ma rację - fretka to bardzo silne zwierzę w małym ciałku. Potrafi przesunąć, obrócić naprawdę wydawałoby się, ciężkie dla fretki rzeczy.
A jednak da radę :) I potwierdzi to każdy hodowca fretek!
Więc uważajcie na donice, mniejsze szafki, wasze akcesoria, fotele (najgroźniejsze bujane) ponieważ fretka niechcący może zrobić sobie OGROMNĄ krzywdę! Właśnie ze względu na jej siłę powinniśmy szczególnie uważać.
Powodzenia z fretulkami :)
Papu :*
To wszystko co kocham... To fretki!
środa, 11 kwietnia 2012
niedziela, 1 kwietnia 2012
Fretka - co z tym zapachem?
Hejka!
Strasznie dużo komentarzy mi dodajecie i za to dziękuję! Ale komentarze są - więc i coraz więcej postów będzie!
Dzisiaj o zapaszku fretki. Jak to z tym jest?
Aspekt 1: Płeć
To bardzo ważne! Oczywiste że samiczka będzie miała słabszy zapach od samca, który czasami "pachnie" naprawdę mocno. Ale zdarza się tak że zapach samicy jest nie do zniesienia, a samca - normalny. Zależy to od każdej fretki, więc tu zdania są bardzo podzielne.
Aspekt 2: Pora roku
Wiosna - najbardziej smrodliwa pora roku u fretulek. Okres godowy, podniecone frecie (jednym słowem - wielkie puszczanie bąków ;)), nie opędzicie się od zapachów. Ale do wszystkiego da się przyzwyczaić!
Aspekt 3: Węch właściciela
Jeśli jesteście bardzo wrażliwi nawet na najmniej smrodliwe zapachy to fretka nie jest dla was. Ludzie dzielą się na:
* wrażliwych - smród fretki jest nie do zniesienia.
* zrównoważonych - zapach trochę im przeszkadza, ale jest do wytrzymania.
* nadprzyrodzonych - zapach fretki jest dla nich niewyczuwalny!
Większość ludzi to grupa 2, potem 1, a najmniejszą jednostką jest grupa 3 - mogę nieskromnie powiedzieć że właśnie do nich się zaliczam :)
Aspekt 4: Fretka
Zależy przede wszystkim jaką weźmiecie czy śmierdzącą czy nie! I tyle!
Zapobieganie:
Utrzymywanie higieny, czystości - co tygodniowe pranie hamaków, domków itp., codziennie po 2 razy lub więcej wyjmowanie nieczystości z kuwety (ja polecam zwykłe ręczniki papierowe, szybko się zmienia a żwirek... Fretka go roznosi, długo się zmienia i tyle!)
Absolutnie nie wolno usuwać gruczołów zapachowych fretki! Smrodu nie usunie! Jest to zakazany zabieg dla każdego zwierzęcia!!!
Fotki dopiero za tydzień...
No - i to na tyle ;). Zapraszam do komentowania i głosowania w ankiecie ;)
Papu :*
Mowa ciała fretki - część I
Hejka!
Dzisiaj chciałabym wreszcie napisać "normalny" post :)
Będzie on, jak tytuł wskazuje o fretce i jej mowie ciała.
Fretki mają kilka dziwnych czy standardowych zachowań jak np. "Taniec św. Wita" czy "dywanik podłogowy" - tutaj je opiszę :)
Taniec
Tzw. "taniec św. Wita" - fretka wtedy skacze w górę, na boki (może odbijać się o meble, fretka wtedy nie kontroluje otoczenia, przy tym przyjmuje pozę tzw. "koci grzbiet" - sztywne łapy i wygięty w łuk grzbiet. Często dochodzi do tego postawa "raczka" - ogonek z podniesionym kuperkiem i ogonem cofa się tyłem (zachęcając do złapania jej).
Taniec św. Wita towarzyszy fretce przy podnieceniu, dobrym humorze i zadowoleniu. Najczęściej tańczy po wypuszczeniu z klatki lub do innych pomieszczeń, w których na co dzień nie przebywa.
Dywanik
Jest to poza zupełnie inna niż poprzednia. Fretka kładzie się na podłodze całym swoim ciałem - od ogona począwszy, a kończąc na pyszczku. Zastyga w zupełnym bezruchu.
To co ta pozycja może komunikować:
- poprzednie zachowanie (taniec) ma swoją cenę i fretka po prostu musi odpocząć, komunikuje nam: "Chwilka, muszę odpocząć, tak się zmęczyłam!" lub "Otwórz!" - leżąc przy drzwiach pragnie aby pójść na spacer lub wypuścić ją do drugiego pokoju. Wtedy najczęściej dywanik jest krótkotrwały i fretka szybko wraca do zabawy.
- a tutaj już gorzej - dywanik to pierwsza oznaka że z naszym ogonkiem się coś dzieje. Wtedy dywanik jest długi, fretka wykonuje każdy ruch z utrudnieniem, nie zrywa się do zabawy, sprawia wrażenie że coś ją boli itp. Jest apatyczna, bardziej się czołga niż chodzi - jeśli na dodatek nie ma apetytu najlepiej skonsultować się do weterynarza.
Ogon
Jeśli fretka zastygnie w pozycji przyczajenia (przysiada na łapkach z wyciągniętą głową) a jej ogon się rusza, kręci na wszystkie boki to znaczy że ktoś lub coś będzie miało kłopoty ;)
Ten ruch oznacza że fretka koncentruje się na czymś szczególnym i wyraża napięcie.
Ten ruch oznacza że fretka koncentruje się na czymś szczególnym i wyraża napięcie.
Stroszenie sierści
Kiedy fretka "nastroszy" od czubka nosa po ogon i gdy dojdzie do tego "koci grzbiet" to oznacza że nasz ogon czegoś się boi lub chce odstraszyć intruza. W pierwszym przypadku chowa się i ucieka, w drugim najprawdopodobniej zaatakuje przeciwnika.
Gryzienie
To nic innego jak obrona. Nasz ogon podgryza najczęściej w czasie zabawy, ale może to również oznaczać że coś ją boli - wtedy należy udać się do weterynarza. W pierwszych dniach nieoswojona fretka może gryźć, więc bądźcie cierpliwi a ja tego oduczycie ;) (na tyle ile ona pozwoli xD)
Kamienny sen
Fretki przesypiają od 14 do 18 godzin dziennie. Najczęściej jest to czujny sen, ale czasami... Występuje tzw. kamienny sen - w przenośni i dosłownie.W takiej sytuacji nie panikujcie. Gdy ogonek zasypia i nie reaguje na wołanie, szturchanie, głaskanie a gdy weźmiemy ją na ręce wygląda jakby umarła - ona po prostu smacznie śpi ;) Chociaż rzadko zdarza się to w pierwszych dniach, śpią tak gdy już zaczną nam ufać.
Chomikowanie
Fretki często chomikują przedmioty czy jedzenie, jest to normalne zachowanie. "Przeszło" to z prawdziwego, nieudomowionego tchórza gdzie zbierały i chomikowały jedzenie. Instynkt wygrywa :)
Kopanie
Kolejne zachowanie przejęte od dzikiego życia. Nasze doniczki są w niebezpieczeństwie - wydaje się fretkom że to norka. Innym wariantem jest moszczenie sobie miejsca na legowisko.
W części II - reszta, np. guganie ;)
To na tyle! Zapraszam do komentowania i głosowania w ankiecie!
Niektóre wyrażenia powzięte ze strony Ferretta Passion.
W części II - reszta, np. guganie ;)
To na tyle! Zapraszam do komentowania i głosowania w ankiecie!
Niektóre wyrażenia powzięte ze strony Ferretta Passion.
sobota, 17 marca 2012
Problem - co jeśli fretka "podgryza" skarpetki?
Siemka!
Dzisiaj kolejna porada! Dziewczyny mnie proszą, to piszę, bądźcie wyrozumiali :)
"Mam w domu dwie fretki. Tylko,że jedna zawsze gryzie skarpetki. Wiesz może czemu ?"
Twój problem wydaje się banalny - niektóre fretki gryzą, inne nie!
Ale przejdźmy do tego co można zrobić...
Dużo zależy od płci i charakteru fretki. Jeśli to samiec to w okresie godowym może się tak zachowywać, jeśli samica również (aczkolwiek samiczki często gryzą częściej).
Ale to najczęściej kwestia charakteru!
Są fretkowe gryzaki (gryzą nogi, ręce, ubrania) a są takie które nigdy nie ugryzły, nie uszczypnęły właściciela.
Może cię podgryzać (albo twoje skarpetki) podczas np. zabawy, gdy jest czymś podniecona (nową zabawką itp.) lub ze strachu.
Po prostu gdy cię ugryzie syczysz (dosłownie: ""ssszzz!"). Są też inne sposoby np.
- przytrzymujesz ją za skórę na karku
- kończysz zabawę, wstawiasz ją do klatki
- też ją gryziesz (np. w kark, aczkolwiek to trochę obrzydliwe xD)
To są (jak dla mnie) najlepsze sposoby, bardzo prosto wtedy oduczyć gryzienia, ale jeśli się nie uda to zaakceptuj ją taką jaką jest - niektóre fretki z tego nie wyrastają.
Mam nadzieję że się uda :)
PS Proszę o zdjecia ogonka. Chcę wiedzieć komu pomagam, heheh :)
Na koniec dla Was - kilka szalonych fretek xD
Tańczące fretki... Oj, coś się nie udało :D
Oto I filmik jaki obejrzałam z fretkami - było to 5 lat temu. Udanej zabawy :D
PAPU :*
środa, 14 marca 2012
Problem Poli - wariactwo fretki.
Hejka!
Dzisiaj rozwiążę pewien problem związany z fretką. Spoko, następny post będzie już normalny, teraz to po prostu zamówienie ;)
"Kiedy ktoś dzwoni to ona strasznie wariuje zaczyna biegać w kółko i potem się chowa-oczywiście potem wyłazi z kryjowki ale dopiero po pół godzinie. Nie wiesz co zrobić?"
Wyraźnie widać że fretka dzownka się boi, nie uznaje dźwięku dzwonka. Rozwiązanie? Nic prostszego!
Oswajajmy ogonka z dzwonkiem do drzwi - niech twoja koleżanka trzyma fretkę na kolankach, da jej jakiś przysmak (malt-pasta, kawałek ogórka, jej ulubione mięsko, jajko przepiórcze) wtedy ty idziesz pod drzwi i dzwonisz - maluch na pewno się na początku przestraszy, ale niech twoja koleżanka spokojnym, opanowanym głosem powie po niej do imieniu np. "Bianca, spokojnie... To tylko dzwonek... Maluchu... Spokojnie..." - i tak kilka razy dziennie aż do czasu kiedy fretka trochę przestanie się bać, szaleć.
Potem możecie próbować np. z zabawą, że ty dzwonisz a ona się z nią bawi itp.
Do czasu kiedy ogonek się nie oswoi z dzwonkiem - poproś wszystkich znajomych żeby nie dzwonili a pukali - ogonek będzie spokojniejszy.
Mam nadzieję że Wam pomogłam :)
Aha, bardzo proszę o zdjęcie fretulki! Chcę zobaczyć te Słoneczko :)
Papu :*
wtorek, 13 marca 2012
Pierwsze chwile w domu z fretką ;)
Hej!
Zadajmy sobie najpierw podstawowe pytanie. Czy można wychować fretkę? Dla mnie tak, ale na pewno nie będzie taka jak pies - fretka to indywidualista!
Jakie są ogonki:
- inteligentne
- kontaktowe
- indywidualne
- uparte
- cwane
- sprytne
W pierwszych chwilach NIE ZMUSZAJMY DO NICZEGO OGONKA!
Musi się do wszystkiego przyzwyczaić obwąchać.
Ok, to zaczynamy!
- Przynosicie malucha do domu, kładziecie ją na podłodze w pokoju i otwieracie transorter.
- Nie wyjmujcie fretki na siłę - nie ma ochoty wyjść = nie wychodzi! Kiedy już wyjdzie pozwólmy jej się zapoznać z nowym otoczeniem, dobrze wyposażonym domem (bezpiecznym dla ogonka), z domownikami, z klatką. Tak, aby poczuła się że to jej dom :)
- Obserwujmy ogonka - jeśli będzie ruchliwy, ciekawski i żywy to extra, ale jeśli zauważymy tzw. "dywanik" (już w następnym poście o mowie ciała), czyli kiedy fretka położy się na ziemi i będzie to długo trwało - może być to pierwsza oznaka choroby.
- Wołajmy do malucha po imieniu - po 1-2 tygodniach załapie o co chodzi i będzie przychodzić do nas kiedy ją zawołamy (oczywiście wtedy kiedy ONA tego zechce a nie wy xD)
- Nie panikujcie jak ogonek będzie (w czasie snu) wyglądać jakby umarł, prezentować "totalny zwis", lecieć przez dłonie - on po prostu smacznie sobie śpi ;)
- Oswajajmy ogonka... z nami! Głaszczmy ją, przytulajmy, pieśćmy... :) Możecie brać ją na ręce gdy zaśnie, wtedy (miejmy nadzieję) nie będzie Was gryźć. Bierzmy ją na krótkie chwile, dajmy jej swobodę. W końcu się przyzwyczai :)
- Oswajajmy fretkę z klatką - wychodząc na chwilę, zamykajmy ją w klatce, zostawiajmy jej tam przysmaki itp. aby klatkę kojarzyła z czymś dobrym.
- Nie krzyczmy - ogonek tylko się wystraszy i tyle z naszego oswajania...
- Nie wykonujmy nagłych ruchów - fretka również się ich boi, więc...
- Nie karćmy - przynajmniej w pierwszych dniach! Kupka poza kuwetą? "Spoko, posprzątam!" Ugryzienie? "Ech, boli, trudno..." Przynajmniej w pierwszych dniach, potem ją nauczymy co wolno a czego nie :D
- Nie pozwólmy na drapanie, gryzienie mebli - odciągamy od takiego mebla fretkę, zajmujemy ją czymś... I tak 100, 200, 1000 razy aż ogonek załapie!
Oczywiście każda fretka jest inna, ma inny charakter, ale... :) Powodzenia z ogonkiem!
I to na tyle ;)
W następnym poście mini niespodzianka dla Was, heheh.
Papu :*
sobota, 10 marca 2012
Frecia wyprawka :)
Hejka!
Przejdźmy do poważnych tematów - wiecie już, co to jest fretka, więc teraz... co trzeba kupić zanim nabędziemy ogonka?
Hamaki, legowiska, posłania
Bez względu na to czy ogonek będzie przebywał częściowo w klatce czy nie potrzebuje hamaków, legowisk, norek - najlepiej takich gdzie mogłaby się ukryć. Wystarczy trochę wyobraźni i nawet samemu można zmajstrować coś dla ciekawskiego zwierzaka.
To co możesz zakupić:
- hamaki - ok. 30 zł
- podwieszany domek (np. zolux) - ok. 35 zł
- norki - od 15 do 30 zł
- rury - ok. 40 zł
- kocyki - 20 zł
- legowisko - od 20 do 40 zł
Potrzebne są co najmniej 2 zestawy takich akcesoriów - aby wymienić gdy drugi zestaw będzie się prał :)
Zwróćcie uwagę na to, przy kupnie posłanek dla ogonka:
- wytrzymałe
- naturalne
- świetnie uszyte
- funkcjonalne
- z gładką fakturą
- bezpieczne
Opiekując się fretką trzeba zwrócić uwagę oczywiście na jej pielęgnację.
To co musimy zakupić:
- szczotkę - oczywiście do futerka. Ja polecam taką dwustronną (kiedyś była w Biedronce dla kotów), z jednej strony metalowa a z drugiej - włosie. - ok. 15 zł
- szampon i odżywka dla fretki - ok. 30-50 zł, chociaż tu ceny mogą jeszcze bardziej się wychylać.
- ręcznik - lepiej żeby ogonek miał właśny ręcznik, któym go wysuszymy, zamiast mielibyśmy wycierać go ręcznikiem np. innego członka rodziny xD - ok. 10 zł
- cążki do pazurów - to konieczne, fretka nie ma jak sobie skrócić pazurków, więc sami o to dbamy!!! - ok. 10-15 zł
- patyczki higieniczne - oczywiście do czyszczenia uszu - ok. kilku złotych :)
- preparat do czyszczenia uszu - konieczny, aby nasze ogonki nie wyglądały jak "zasrańcy" :D - ok. 15-30 zł
- aha, no i co do zębów... Wystarczy dawać kości, a jeśli nie... To powodzenia z umyciem zębów ogonkowi za pomocą szczoteczki i pasty!
- odkłaczacze - pewna osoba pytała mnie o preparaty odkłaczające - nie warto! Lepiej dodajcie trochę oleju do mięska, odkłaczacz to tylko pakowanie chemii w fretkę!
Klatka
To oczywiście podstawa - przyda się gdy nie będzie nas w domu, w pierwszysch dniach czy nawet w czasie snu!
Mamy wiele opcji do wyboru poczynając od sklepów zoologicznych a kończąc na aukcjach internetowych. Ja właśnie polecam aukcje - tanio, solidnie, szybko!
Klatkę można kupić już od 250 zł na aukcji, aż do 1500 zł za jakąś szczególną, wspaniałą klatkę!
Przypominam że fretka w klatce nie powinna spędzić więcej czasu niż w czasie naszej nieobecności! Zwierzę w klatce się męczy, jest smutne, staje się przygnębione!
Pamiętajmy o kilku warunkach przy kupnie klatki ;)
- odstępami między pręcikami
- wielkości
- dużych drzwiczkach
- stabilnych półkach
- i ogólnie o dobrej, mocnej budowie :)
Kuweta to jedna z najpotrzebniejszych rzeczy przy wyposażeniu dla fretki.
Powinny być co najmniej dwie - jedna do klatki a druga do pokoju.
Pamiętajmy że fretki załatwiają się przede wszystkim w kątach, więc tam starajmy się ustawiać kuwety. Kuweta musi być duża, nie kupujmy kuwet narożnych, ponieważ fretka lubi duże, przestronne a nie malutkie, do której może nie trafić!
Żwirek radzę taki który dobrze wchłania zapachy a jednocześnie jest ekonomiczny - ja radzę żwirki drewniane, aczkolwiek każdy może mieć swoje zdanie.
Miska i poidełko
Miska musi być:
- z grubego szkła
- z ciężkiej porcelany
Spotkałam się z opiniami że miska jest lepsza od poidła na wodę ponieważ chociaż fretki ją rozleją itp. mogą ją swobodniej pić i się bawić. Najlepiej jak każdy sprawdzi :P
Poidełko - 15 zł (600 ml)
Miska - 15 zł
Transportery, szelki i smycze
Transporter powinien być plastikowy na dłuższe podróże (ok. 100 zł na aukcji) lub miękki na podróż np. tylko do weta (70 zł na aukcji).
Szelki i smycz można zakupić w każdym zoologu za niewielką cenę a bardzo przydają się podczas spacerów!
Zabawki
Tu można kombinować, wymyślać własne itp. Mogą to być zabawki dla kotów, byleby nie było w nich lateksowych, gumowych części (fretka przez to szaleje!).
Fajne zabawki można kupić już za 10 zł :)\
I to tyle ;)
PÓŹNIEJ ZDJĘCIA!
Papu :*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
